Spory z bankami

Zwrot ubezpieczenia niskiego wkładu własnego (UNWW)

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego było w wielu umowach kredytu obligatoryjnym zabezpieczeniem, którego koszt ponosił zawsze kredytobiorca. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wielokrotnie już natomiast wskazał, iż postanowienia umowne wprowadzające taki obowiązek mogą stanowić niedozwolone zapisy umowne niewiążące konsumentów. Potwierdzeniem powyższego stanowiła jest też między innymi postanowienie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 6 sierpnia 2009 r. (sygn. XVII AmC 624/09), które stanowi, że obciążanie klientów opłatami w sytuacji, gdy korzyść z tytułu tej opłaty osiąga inny podmiot, stanowi niedozwoloną praktykę wobec konsumentów.

Problem jest w szczególności dostrzegalny w kredytach udzielonych we frankach szwajcarskich, albowiem „brakujący” wkład własny był zawsze określany jako procent zadłużenia, co przy wzroście kursu franka powodowało, iż spłacane w kredytach raty dużo wolniej przybliżały kredytobiorców do progu mniejszego zadłużenia powodującego zdjęcie obowiązku ubezpieczenia.

Prawnicy naszej Kancelarii mają już za sobą skutecznie wyegzekwowane roszczenia o zwrot ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, więc jeżeli chcesz skorzystać z naszego doświadczenia i wiedzy w tym zakresie – zapraszamy!

 

Unieważnienie umowy kredytu

Poza niedozwolonymi klauzulami dotyczącymi ubezpieczenia niskiego wkładu własnego, Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zakwestionował również postanowienia dotyczące sposobu waloryzacji kursów w szczególności w umowach kredytów udzielanych we frankach szwajcarskich. Dla przykładu warto wskazać chociażby na już prawomocny wyrok wobec Banku Millenium w sprawie sygn. akt XVII AmC 426/09, w którym Sąd uznał za niedozwoloną m.in. innymi następującą klauzulę: „Kredyt jest indeksowany do CHF/USD/EUR, po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie z kursem kupna CHF/USD/EUR według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w Banku (...) w dniu uruchomienia kredytu lub transzy.” Brak możliwości weryfikacji na podstawie jakich wskaźników następuje zmiana wysokości kursu, wedle którego obliczane jest zadłużenie, stanowi niedozwolone ułożenie stosunku prawnego pomiędzy bankiem a klientem, gdzie ten ostatni jest zdany właściwie wyłącznie na wolę banku i w żaden sposób nie może sprawdzić, czy jego zadłużenie jest obliczane w prawidłowy sposób.

Z tego też względu pojawiają się już wyroki, które uznają umowy zawierające taką klauzulę za nieważne, albowiem po uznaniu tych klauzul za niedozwolone (czyli tak jakby ich w umowie nie było), nie ma możliwości precyzyjnego określenia, jakie jest zadłużenie klienta i jak należy wykonywać dalej tą umowę kredytu. Sąd nie jest natomiast władny wprowadzić w to miejsce innego postanowienia, które pozwalałoby kontynuować umowę. Skutkiem natomiast takich rozstrzygnięć sądowych jest przede wszystkim zwrot wszystkich wpłaconych przez kredytobiorcę rat. Nierozstrzygniętą natomiast na chwilę obecną pozostaje kwestia, czy bank może żądać zwrotu kwoty udzielonego kredytu, w sytuacji gdy roszczenie takie przedawniło się po upływie 3 lat od udzielenia tegoż kredytu.

Niezależnie jednak od powyższego, dla wielu frankowiczów unieważnienie umowy jest o tyle zbawienne, że zdejmowane jest odium wysokiego zadłużenia, które często przekracza wartość nieruchomości. Różnicę natomiast pomiędzy zwracanymi przez bank wpłatami a potencjalnie konieczną do zwrotu kwotą kredytu można pokryć z nowego kredytu, na już dużo lepszych warunkach, a przynajmniej nie uzależnionych od ryzyka wahań kursów walut.

 

Potrzebna Ci pomoc w unieważnieniu umowy kredytu lub uzyskaniu zwrotu ubezpieczenia niskiego wkładu własnego – skontaktuj się z nami! Bezpłatnie przeanalizujemy wszystkie dokumenty i ocenimy szanse na sukces.

 

Skontaktuj się z nami:

tel. (+48) 61 307 19 19 
e-mail: office@rpwe.pl